Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 05 2012

Ysia
9610 2d7a
Reposted fromwieczyslaw wieczyslaw viazanarath zanarath
Ysia
6270 00bc 500
Reposted fromnayantara nayantara viakrolik krolik
Ysia
6044 81fb
Reposted fromwunderfuchs wunderfuchs viakrolik krolik
Ysia
Ysia

List

Pod niebem jest pełno a pusto. I nic się naprawdę nie dzieje.
Po polu, po łące, po lesie wiatr bezrozumny szaleje.

To… list. Na listki go rozsyp i wywróż z maleńkich liści,
ile w tem jest tęsknoty, a ile nienawiści.

Świerszcze tak dręczą. Tuż w skroniach. Przy drodze pachnie kurzem.
Słońce jest tylko światłem nudnawem, ciepłem i dużem.

Łopiany, trochę piołunu, a zresztą same osty.
Pachną w brązowej wodzie splątane wodorosty.

Mogłabym ci powiedzieć… i tylko słów mi szkoda.
Liście są ciepło-wilgotne. Paląca jest rzeczna woda.
Niepokój we mnie rośnie, jak dzikie chwiejące się ziele.
Noce są srebrne i suche. I było ich tak wiele.

Tak. Czasem chodzę po lesie i depczę muchomory.
I gdzież jest sens w tem wszystkiem? A może las jest chory?

I tylko jeden ptak krzyczy. Ten ptak okropnie mnie złości.
Może tak krzyczy ze strachu? A może krzyczy z miłości?

Otrząsam z warg twoje imię i kłócę się z głupim ptakiem.
Ramiona mam barwy miodu i pachnę tatarakiem.

Felicja Kruszewska (z ‘Bluszcza’ wyd. 15 lipca 1928, Warszawa)

February 28 2012

Ysia
3204 707f
lss:)
Reposted fromLECH LECH viafineporn fineporn
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl